X Mazurska Noc Kabaretowa trwała wczoraj przy współudziale kabaretów z całej Polski, a dziś trwać będzie przy współudziale Waldemara Malickiego i spółki. Wczorajsza część obfitowała w tematykę seksu okraszoną sporą liczbą przekleństw. Czy to naprawdę konieczne?
W przedstawionym wyżej przypadku, tak. I było parę innych skeczy, szczególnie KMN, które nabierały uroku, gdy pojawiało się to ziarenko przekleństw. Ale inne kabarety (a może też troszkę KMN) zachowują się teraz jak niedoświadczeni kucharze. Uważają, że jeśli coś śmieszyło w małej dawce, to zwielokrotnienie jej będzie śmieszyło o te kilka razy bardziej. Niestety tak się nie dzieje, i o ile jeszcze do wytrzymania są teksty, które wczoraj było słychać, to już możliwe, że powtórki tych skeczy nie będą.
Osobną sprawą jest seks - popularny temat. Twórcy skeczów wychodzą chyba (niestety) z tego samego założenia, co twórcy pornoli - że to się sprzeda. I sprzedaje się, ale moim zdaniem, ludzie którzy przecież pretendują do miana artystów, powinni się troszkę ograniczyć. Albo inaczej - poszerzyć swoje horyzonty, bo nie wszyscy są 15-latkami, który dostają niewiadomoco na sam dźwięk słowa "seks". Poza tym, czy to ładnie tak wyciągać na wierzch intymne interesy Polaków?
Tematyka Kościoła zelżala - mnie to tam cieszy, bo wiem, że to był młyn na wodę dla antyklerykałów, którzy pod przykrywką równości próbują narzucić własny światopogląd innym ludziom.
Dość zrzędzenia ;) Miło zaskoczyła mnie Grupa Rafała Kmity. Raz od wielkiego dzwonu zdarza im się coś naprawdę dobrego przedstawić. Wczoraj właśnie się to udało. 5.
Ani mru mru - nie rozczarowało, ale szału nie było. Dobry nowy skecz, skoczna piosenka (choć nienowa) - 4+.
Kabaret Moralnego Niepokoju - nie wystąpił, a szkoda.
Łowcy.B - wystąpili, ale prawdę mówiąc to nie zapadli mi w pamięć - ciężko ocenić.
Neonówka - prowadzący XMNK - spisali się na 5.
Więcej kabaretów nie pamiętam, za ich obejrzenie nie żałuję. Życzę Miłego Dnia :)